poniedziałek, 29 lipca 2013

Imagin o Harrym cz.3



-Czy to czasem nie tak szkoła? Zapytałam, przechodząc koło budynku
-Tak rzeczywiście
-No więc gdzie w końcu idziemy?
-Może poprostu się przejść. Nad strumyk? Zapytał
-Ah, tak, tak wiem gdzie. 
-No to idziemy. Odrzekł z uśmiechem na twarzy
Droga była bardzo długa. Ale widoki tego miejsca była nieziemskie. Myślałam na początku,
że chodzi mu o strumyk który znajduje się w parku, jednak on wolał dłuższe wycieczki. Od razu 
wyruszyliśmy w drogę. Po drodze w oddali było widać jezioro. W chwili mojego spojrzenia Harry
zapytał:
-A może po drodze nad jeziorko?
-Ale przecież nie mam na sobie stroju
-Eh, to nic. Zawsze może sobie pochodzić po plaży. Odrzekł
-Co racja, to racja
-To jak?, idziemy?
-Dobrze, możemy iść
Gdy doszliśmy nad jezioro, od razu weszliśmy na ogromny most. Chwilkę potem Harry zapytał:
-Vanessa?
-Tak?
-Umiesz pływać?
-Nawet nieźle a to?
-To się zaraz okaże
I wrzucił mnie do wody. Widać było, że się śmiał. Jednak ja pociągnęłam do za nogę. I obaj
wylądowaliśmy w wodzie. I w tym momencie stało się coś niesamowitego. Pocałowaliśmy się.
Pocałunek był krótki, ale namiętny. 
-Przepraszam, nie powinienem.
-To nie twoja wina. Odrzekłam
Spojrzeliśmy na siebie i zaczęliśmy się śmiać. Gdy wyszliśmy z wody, Harry rzekł.
-Szczerze?
-Tak?
-Bardzo mi się podobasz, od pierwszego spotkania w parku, cały dzień o tobie myślałem.
-Również cały czas o tobie myślałam, ale zrozum. Ja mieszkam w Polsce, przyjeżdżam tu 
tylko w wakacje. Jak wyobrażasz sobie nasze spotkania? Zapytałam z gorzką miną.
-Przecież od czego są telefony? Zaraz mogę Ci podać
-No dobrze
*zaczął dyktować numer*
-Przestańmy na chwilę o tym myśleć. Cieszmy się tym co teraz się dzieje.
Złapał mnie za rękę i pocałował namiętnie w usta. 
-Tak masz rację. Wyszeptałam cicho
-Puścił moją rękę i pobiegł w stronę łąki. Zerwał bukiet pięknych kwiatów. 
-To dla ciebie, obyś nigdy o mnie nie zapomniała, jesteś moim pięknym kwiatem. Szepnął
słodko mi do ucha
-Naprawdę nie wiem co mam powiedzieć. Czuję się jak w niebie. Znamy się tylko kilka dni
a czuję się jak byśmy się znali całe życie. 
-Tak to fascynujące.
* Złapał mnie za rękę i poszliśmy przed siebie. *
To wszystko było takie romantyczne, czułam się jak w niebie. Żaden chłopak nigdy tak słodko
nie powiedział. Jednak jeszcze w tedy nie wiedziałam, że to początek czegoś niezwykłego..

2 komentarze:

  1. no fajne fajne ;3

    zapraszam do mnie ;) : http://andlivewhilewereyoung.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz nastepny i to szybko. jak na razie jest super. mam nadzieje ze bd jeszcze lepiej
    :D

    OdpowiedzUsuń